Gazeta Niedzielna

święty Izydor z Sewilli

biskup i doktor Kościoła

Urodził się ok. 560 r. w Nowej Kartaginie, w prowincji Murcji. Pochodził z rodziny, która dała Kościołowi czwórkę dzieci wyniesionych do chwały ołtarzy. Po śmierci rodziców wychowaniem Izydora zajął się najstarszy brat, św. Leonard, który był wówczas arcybiskupem w Sewilli. Przy jego boku Izydor miał okazję przypatrzeć się z bliska burzliwym wydarzeniom, jakie przeżywała wtedy Hiszpania. Po śmierci brata objął biskupstwo i podjął wysiłek odnowy Kościoła.

Zwołał i kierował synodami w Sewilli (619) i w Toledo (633), które m.in. ujednoliciły liturgię. Był fundatorem kościołów, klasztorów, szkół i bibliotek. Zabiegał o podniesienie poziomu intelektualnego i duchowego kleru. Zapamiętano go jako człowieka wyjątkowego miłosierdzia. Był znakomitym pisarzem i pozostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Zwalczał arianizm, pisał na temat prawd wiary i moralności, o dziejach Gotów i Wandali, którzy opanowali jego kraj. Zadziwia rozległością tematyki i podejmowanych problemów. Jego największym dziełem jest dwudziestotomowy Codex etimologiarum – pierwsza próba naukowej encyklopedii. Zmarł w 636 r., gdy miał 82 lata. Kanonizacja odbyła się w 1598 r. Papież Innocenty XIII ogłosił go w 1722 r. doktorem Kościoła. Jest patronem Hiszpanii.

na podstawie: www.brewiarz.katolik.pl



Fundacja Veritas

Historia fundacji

Księgarnia Veritas

Przejdź do księgarni

Artykuły


Myśl tygodnia

A WY MÓWICIE TAK: OJCZE NASZ

My niepokorni. Ale jak może być inaczej, skoro za Mistrza mamy Tego, który powrozami wyrzucał kupców ze świątyni, który powiedział faryzeuszom i saduceuszom, przełożonym swojego narodu: ,, Biada wam, rodzaju jaszczurczy, boście jak groby pobielane". My niepokorni. Bo my nie z głową w prochu, czołem bijącym przed Bogiem - Panem, Władcą, Królem, ale my do Boga mówimy: Ojcze. My niepokorni. Jak może być inaczej, skoro mówimy do Jego Syna: Bracie.

I gdybyś był inny, toś źle zrozumiał, toś ty nie z tej szkoły - toś ty nie chrześcijanin.

* * *

z: Ks. Mieczysław Maliński, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Veritas 1978, ilustr. A. Głuszyński