Dzisiejsze Słowo Boże posługuje się obrazem uczty, aby jeszcze lepiej przybliżyć człowiekowi tajemnice Królestwa Bożego. W I Czytaniu prorok Izajasz już widzi, że po różnych klęskach i zniszczeniach, których ludzkie serce musi doświadczyć, przyjdzie czas wybawienia. Będzie to czas, kiedy Pan Zastępów „zedrze zasłonę zapuszczoną na twarzy wszystkich ludów”. I śmierci już więcej nie będzie. Nastanie uczta i to niewyobrażalna, … czytaj więcej →
Czy zdaję sobie sprawę, że skarga Boga wypowiedziana dziś w I Czytaniu ustami proroka Izajasza: „Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej?” dotyczy także, a może szczególnie, mnie? Czy słyszę ten lament kogoś, kto dał wszystko co można było dać i nic w zamian nie otrzymał poza ogromną niewdzięcznością? Żywo w pamięci przechowuję historię dwojga małżonków … czytaj więcej →
Dzisiejsza przypowieść przedstawia w bardzo niedobrym świetle synów, jakich miał ojciec. Pierwszy mówi, że pójdzie, a nie poszedł. Drugi zaś od razu, bez żadnego udawania, stwierdza, że wcale nie pójdzie, choć później zmienił zdanie i poszedł. Pan Jezus, posługując się tym obrazem podaje mi lustro, w którym przede wszystkim siebie mam zobaczyć. A tu od razu zjawia się pokusa, aby … czytaj więcej →
Patrzę na rozpoczynającą się jesień, która ogarnia nie tylko otaczający mnie krajobraz. Dotyka i mnie i to coraz bardziej. Dziś, w tej porze najpiękniejszych barw, kiedy jest czas owocobrania odczuwam w sobie większą natarczywość pytania – no i co z moim życiem? Pan Jezus poprzez swój Kościół daje mi przypowieść o robotnikach w winnicy. Jaka jest pierwsza moja reakcja? Czy … czytaj więcej →
Na lekcji religii jeden z chłopców zapytał księdza: “Dlaczego każda chrześcijańska rodzina ma krzyż w swoim mieszkaniu?” “Czy nie lepiej byłoby wieszać na ścianie znak zmartwychwstania” – dopowiedział inny. Wtedy ksiądz siadł obok chłopców i opowiedział im pewną historię. Dziadek poszedł ze swoim wnuczkiem Pawełkiem na spacer. Było mroźne, zimowe popołudnie. Dzieciak cieszył się na widok śniegu i lodu, podskakiwał, … czytaj więcej →
Dzisiejsze Słowo Boże może wywoływać w człowieku niepokój. No bo jak ja mogę być odpowiedzialny za mojego brata i mam mu robić upomnienia? Owszem, bywa, że ktoś znajduje satysfakcję w rozdawaniu swoich uwag co do postępowania otaczających go ludzi. Takiemu dobrze by zrobiło przeczytać, co napisał grecki bajkopisarz Ezop, żyjący w IV wieku przed Chrystusem, że każdy człowiek nosi na … czytaj więcej →
Szwedzka pisarka Selma Lagerlöf w swoich „Legendach Chrystusowych” opisuje taką historię: Na poddaszu, w ubogiej izbie siedzi przy kołysce wdowa. Mąż zginął w wypadku. Siedzi przy swoim jedynym osieroconym dziecku. Kołysze maleństwo do snu i zastanawia się, jakie będzie miało życie. Patrząc w swojej zadumie w kominek, nagle widzi, że z płomieni wyłania się postać legendarnej wróżki, która podchodzi do … czytaj więcej →
Kiedy Jezus zapytał uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” – wyglądało to tak, jakby ich Mistrz był zainteresowany swoją popularnością. A tymczasem to pytanie szło w zupełnie przeciwnym kierunku. Zmierzało do każdego z nich osobiście: „A wy za kogo Mnie uważacie?” I wtedy Piotr wyznał: „Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego”. Dziwić może również fakt, że to Bóg zadaje … czytaj więcej →
Od dawna zapowiadany i oczekiwany Bóg kiedy wreszcie przyszedł do swojej własności, swoi Go nie przyjęli. Dlaczego ci wybrani i tak troskliwie przez Bożą Wszechmoc prowadzeni z pokolenia na pokolenie nie rozpoznali czasu przyjścia Syna Bożego? Czyżby w swojej pewności posiadania prawdziwego kultu Jedynego Boga weszli aż na taką wyższość, że traktowanie obcych z pogardą wydawało się być dla nich … czytaj więcej →
Minionej niedzieli Pan Jezus sprawił cud nakarmienia kilkutysięcznej rzeszy. A dziś znowu na inny sposób objawia swoją wszechmoc. Apostołom kazał przeprawić się na drugi brzeg jeziora Galilejskiego. Sam zaś, jak mówi Ewangelia, „wyszedł na górę, aby się modlić”. Nie można tutaj nie zauważyć, jak bardzo ta modlitwa była potrzebna Jego uczniom, którzy znaleźli się w sytuacji tak niebezpiecznej, że zaczęli … czytaj więcej →
Jesteśmy wyznawcami Jezusa Chrystusa - tego Ukrzyżowanego.
Jeżeli tak, to nie dziw się, że Pan Bóg nie przysyła ci hufców anielskich, które by pognębiły twoich nieprzyjaciół. Bo Jemu też nie przysłał. Nie spodziewaj się, że za twoje uczciwe życie, codzienną pracę i poświęcenie będzie ci się koniecznie powodziło. Nie myśl, że za twoje chodzenie do kościoła i modlitwę On będzie dbał, żebyś długo i wygodnie żył.
Jesteśmy wyznawcami Jezusa Ukrzyżowanego.
* * *
z: Ks. Mieczysław Maliński, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Veritas 1978, ilustr. A. Głuszyński
This website passes cookies to your browser which are used to provide essential website functions such as enabling your shopping cart, to save your preferences and to monitor usage of our website. For more information on which cookies we use and why, and information on how to disable cookies please read on.
If you continue to use our website then you are agreeing to our use of cookies.