Gazeta Niedzielna

Począwszy od Adwentu, przez kolejne miesiące, proponujemy naszym Czytelnikom lekturę wybranych legend ludowych o Matce Boskiej. Ich zbiór w opracowaniu Mariana Gawalewicza, z ilustracjami Piotra Stachiewicza, ukazał się drukiem blisko 70 lat temu w wydawnictwie Veritas. Jak czytamy w słowie od autora, „w czasach bardzo chłodnego racjonalizmu i krańcowej trzeźwości pojęć jest to zapewne śmiałym i ryzykownym zamiarem występować z dziełem na wskroś samą fantazją natchnionym”. W tych legendach jest jednak tyle piękna ludowej poezji, wiary i wyobraźni, że na swój sposób mogą okazać się ożywczym źrodłem dla religijności nazbyt zintelektualizowanej czy zrytualizowanej. Jak pisze autor, to dzieło ma na swoją obronę tylko samą poezję przedmiotu – „tak czystą, tak piękną, tak wiecznie świeżą”, że być może „zjedna wyrozumiałość dla niej nawet tych, którzy w literaturze i sztuce hołdują tylko nagiej, realnej prawdzie – przez wzgląd, że piękno jest także prawdą…”. Oto fragment na zachętę do lektury naszego cyklu:

Nadszedł nareszcie czas, w którym Pan Bóg Dziewicę z rajskiego kwiatu na ziemię zesłał, aby swój żywot doczesny rozpoczęła i aby się wypełniła Jego obietnica co do odkupienia rodzaju ludzkiego.

W królewskim pokoleniu Dawida zakwitła lilia-dziewica, której anioł zwiastował, że ma być matką Zbawiciela, Syna Bożego, a Ona z pokorą zwiesiła głowę i szepnęła:

– Otom ja służebnica Pana mego, niech mi się stanie według słowa twego!…

I stało się woli Bożej zadość – niech będzie imię Jego pochwalone!…

Dziewica z kwiatu zeszła na ziemię, jako Maryja, druga Ewa ludzkości, która przyszła grzech zmazać poprzedniczki swojej, naprawić zło i zostać Matką Odkupiciela pokutujących plemion Adamowych, odrodzić je z ducha przez Syna swego i otworzyć im znowu drogę do utraconego Raju.

***

(Już wkrótce legenda o tym, jak Panna Najświętsza zaszła do chaty ubogiego kmiotka.)

Ze zbioru: „Królowa Niebios. Legendy ludowe o Matce Boskiej”, oprac. M. Gawalewicz, ilustr. Piotr Stachiewicz, Veritas, Londyn 1953.



Fundacja Veritas

Historia fundacji

Księgarnia Veritas

Przejdź do księgarni

Artykuły


Myśl tygodnia

ABYŚCIE BYLI SYNAMI OJCA WASZEGO

Nie tylko to jest ważne, jaka jest obiektywna prawda, nie tylko to jest ważne, kto ma rację, ale jest również ważne, że drugi człowiek coś uważa za prawdę, że ma o czymś najgłębsze przekonanie i chce zgodnie z nim żyć. Do tego każdy ma zwyczajne ludzkie prawo, a ty masz obowiązek to prawo szanować.

Taka jest podstawa tego rodzaju sprawiedliwości, która nazywa się tolerancją.

z: Ks. Mieczysław Maliński, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Veritas 1978, ilustr. A. Głuszyński