Gazeta Niedzielna

Urodził się w 1694 r. w Ovada (Piemont). Pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Ciężkie warunki materialne skłoniły go jako najstarszego z rodzeństwa, by wziąć na siebie pomoc w utrzymaniu rodziny. Uczęszczał do szkoły w Genui i pomagał ojcu w handlu.

W 1715 r. udał się do Wenecji, by wziąć udział w zbrojnej wyprawie przeciwko Turkom. Po roku został pustelnikiem, a w jedenaście lat później kapłanem. Był jednym z największych kaznodziejów XVIII stulecia. Jego pobożność cechowała pasyjność, czyli rozważanie i uczestniczenie w tajemnicy Męki Pańskiej. W 1737 r. założył pierwszy klasztor w Orbatello. Potem założył ich jeszcze dziewięć. Aż do śmierci był wybierany na kapitułach generalnych przełożonym generalnym zakonu (obecnie znanego jako pasjoniści, czyli Zgromadzenie Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa). Pierwsze lata spędził jako generał zakonu w klasztorze pod Vetrallą. Potem przeniósł się do Rzymu, gdzie Klemens XIV podarował pasjonistom klasztor i bazylikę świętych Jana i Pawła. Początkowo Rzym nie chciał przyjąć reguł zakonu, gdyż wydawały się za surowe. Zatwierdził je dopiero papież Benedykt XIV w 1741 r. Pod koniec życia, w 1771 r., wraz z matką Crocifissą Costnatini utworzył zakon sióstr klauzurowych (Zgromadzenie Męki Chrystusa). Mają one wspólną z ojcami duchowość, habit i znak Męki Pańskiej. Pasjonistki klauzurowe nie posiadają jak dotąd klasztoru w Polsce. Natomiast od 1990 r. pracuje w Polsce czynne Zgromadzenie Sióstr Pasjonistek św. Pawła od Krzyża (założone we Włoszech w 1815 r.), które zajmuje się dziećmi i młodzieżą, zwłaszcza dziewczętami ze środowisk zagrożonych demoralizacją. Zmarł w Rzymie w 1775 r. Został pochowany w bazylice świętych Jana i Pawła. Do chwały błogosławionych wyniósł go Pius IX w 1853 r. i ten sam papież wpisał go w poczet świętych w 1867 r.

na podstawie: www.brewiarz.pl



Fundacja Veritas

Historia fundacji

Księgarnia Veritas

Przejdź do księgarni

Artykuły


Myśl tygodnia

SZŁY ZA NIM WIELKIE RZESZE

Tak długo jesteś wielki, jak długo służysz Sprawie. Im bardziej się w nią angażujesz, tym więcej ludzi pójdzie za tobą, nie żałując ani czasu, ani pieniędzy. Ale wszyscy odejdą, gdy tylko ze Sprawy uczynisz interes dla siebie. Jeżeli ktoś przy tobie pozostanie, to tylko z litości, czekając na twoje nawrócenie.

* * *

z: Ks. Mieczysław Maliński, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Veritas 1978, ilustr. A. Głuszyński