Bez brzemienia cierpień nie można wejść na szczyty łaski. Miara łask powiększa się wraz ze wzrostem utrapień. To są prawdziwe i jedyne schody do nieba, i nie ma drogi prowadzącej do niego, która byłaby pozbawiona krzyża.
Jakież trzeba mieć oczy, żeby wypatrzeć taką perłę. Jakież trzeba mieć ręce, żeby wygrzebać taki skarb. Jakimi oczami trzeba patrzeć, jakimi rękoma trzeba szukać, żeby się tak zachwycić, by z lekkim sercem dla tej jednej perły, dla tego jednego skarbu sprzedać wszystko, co się dotąd miało. Wszystko, co nie jest jasnością, co nie jest czystością, z lekkim sercem oddać.
* * *
z: Ks. Mieczysław Maliński, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Veritas 1978, ilustr. A. Głuszyński
This website passes cookies to your browser which are used to provide essential website functions such as enabling your shopping cart, to save your preferences and to monitor usage of our website. For more information on which cookies we use and why, and information on how to disable cookies please read on.
If you continue to use our website then you are agreeing to our use of cookies.