Gazeta Niedzielna

Urodził się w 1815 roku. Był synem wieśniaków piemonckich. Gdy miał dwa lata zmarł mu ojciec. Jego matka musiała zająć się utrzymaniem trzech synów. Młode lata spędził w ubóstwie. Kiedy miał 9 lat, Bóg w widzeniu sennym objawił mu jego przyszłą misję. Zaczął ją na swój sposób rozumieć i pełnić. Wcześnie musiał podjąć pracę zarobkową. W 1841 r. otrzymał świecenia kapłańskie.

Pracował wśród ubogiej, zaniedbanej i opuszczonej młodzieży. Szukał dla niej zatrudnienia, uczył zawodu, organizował szkoły elementarne i zawodowe, otwierał internaty. Wraz z troską o byt młodych ludzi, uczył ich prawd wiary i podejmował działania rekreacyjne. Uważany jest za jednego z największych pedagogów w dziejach Kościoła. W celu zapewnienia młodzieży stałej opieki, założył rodzinę zakonną tzw. salezjanów. Mimo bardzo aktywnego życia, znajdował czas na modlitwę i głębokie życie wewnętrzne. Rozwinął szeroko działalność misyjną, posyłając najlepszych swoich synów duchowych i córki do Ameryki Południowej. Obecnie ponad 16 tys. salezjanów prowadzi 1830 placówek w 128 krajach świata. Rodzina Salezjańska liczy prawie pół miliona członków (jego duchowi synowie przybyli do Polski w 1898 roku). Zostawił po sobie kierunek-szkołę pod nazwą “systemu uprzedzającego” (zachowawczego), który wprowadził prawdziwy przewrót w dotychczasowym wychowaniu. Nie mniejsze zasługi położył na polu ascezy katolickiej, którą uwspółcześnił, uczynił dostępną dla najszerszych warstw wiernych Kościoła: uświęcenie się przez sumienne wypełnianie obowiązków stanu, doskonalenie się przez uświęconą pracę. Cały wolny czas poświęcał na pisanie i propagowanie dobrej prasy i książek. Początkowo wydawał je w drukarniach turyńskich. Od 1861 roku posiadał już własną drukarnię. Wszystkie jego pisma wydane drukiem to 37 tomów. Ponadto pozostawił po sobie olbrzymią korespondencję. W czasie kanonicznego procesu naoczni świadkowie w detalach opisywali wypadki uzdrowienia ślepych, głuchych, chromych, sparaliżowanych, nieuleczalnie chorych. Wiemy o wskrzeszeniu co najmniej jednego umarłego. Posiadał dar bilokacji, rozmnażania orzechów czy kasztanów jadalnych. Zanotowano także przypadek rozmnożenia konsekrowanych komunikantów. Najwięcej rozgłosu przyniósł mu dar czytania w sumieniach ludzkich, którym posługiwał się niemal na co dzień, oraz dar przepowiadania przyszłości jednostek, swojego zgromadzenia, dziejów Italii i Kościoła. Pozostał jednak człowiekiem pokornym i skromnym. Uważał siebie za liche narzędzie Boga. Zmarł w 1888 r. Pius XI beatyfikował go w 1929 r., a kanonizował w 1934 r. Ze zgromadzenia salezjańskiego wyszedł m.in. prymas Polski, kardynał August Hlond (1881-1948), założyciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej.

na podstawie: www.brewiarz.pl



Fundacja Veritas

Historia fundacji

Księgarnia Veritas

Przejdź do księgarni

Artykuły


Myśl tygodnia

NIE JEST UCZEŃ NAD MISTRZEM

Jesteśmy wyznawcami Jezusa Chrystusa - tego Ukrzyżowanego.

Jeżeli tak, to nie dziw się, że Pan Bóg nie przysyła ci hufców anielskich, które by pognębiły twoich nieprzyjaciół. Bo Jemu też nie przysłał. Nie spodziewaj się, że za twoje uczciwe życie, codzienną pracę i poświęcenie będzie ci się koniecznie powodziło. Nie myśl, że za twoje chodzenie do kościoła i modlitwę On będzie dbał, żebyś długo i wygodnie żył.

Jesteśmy wyznawcami Jezusa Ukrzyżowanego.

* * *

z: Ks. Mieczysław Maliński, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Veritas 1978, ilustr. A. Głuszyński