Gazeta Niedzielna

Urodził się w Tebach – starożytnej stolicy faraonów – w 228 r. Za jego czasów Teby były już tylko małą wioską. Gdy miał 20 lat rozpoczęły się prześladowania chrześcijan.

Aby uniknąć śmierci porzucił wszystko, odszedł na pustkowie i zamieszkał w jaskini. Prześladowanie trwało zaledwie dwa lata, ale Paweł tak dalece zasmakował w ciszy pustyni, że postanowił tam pozostać na zawsze. Jako pustelnik spędził samotnie 90 lat! Był człowiekiem wielkiej modlitwy i wyrzeczenia. Według legendy żywił się tylko daktylami i połówką chleba, którą codziennie przynosił mu kruk. Nagość swego ciała od znoju i chłodu chronił jedynie palmowymi liśćmi. Zmarł mając 113 lat. Miał oddać Bogu ducha na ręku św. Antoniego, również pustelnika. Kiedy ten był w kłopocie, jak wykopać grób dla przyjaciela, według podania miały zjawić się dwa lwy i ten grób wykopać. Jako swego patrona czci go zakon paulinów.

na podstawie: www.brewiarz.pl



Fundacja Veritas

Historia fundacji

Księgarnia Veritas

Przejdź do księgarni

Artykuły


Myśl tygodnia

STOJĄC NA ŚRODKU ŚWIĄTYNI

Jak daleko nam, uczestniczącym we Mszy świętej, do wiary Apostołów z Wieczernika. Jak często idziemy w niedzielę do kościoła popychani tradycją, nawykiem. I wtedy pojawia się pytanie: Czy wolno w takim stanie przychodzić na Mszę świętą? Czy warto?

Tak. Bo nawet gdy dopiero za którymś razem wyniesiemy stamtąd jakieś przeświadczenie, myśl, przekonanie, które nas powstrzyma przed złem, wskaże drogę, pomoże pokonać swoją małość - to już warto.

* * *

z: Ks. Mieczysław Maliński, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Veritas 1978, ilustr. A. Głuszyński