Gazeta Niedzielna

Urodził się ok. 270 r. w Patras w Grecji. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także uczuleniem na niedolę bliźnich.

Po śmierci rodziców, swoim znacznym majątkiem, dzielił się z potrzebującymi. Pomagał bardzo dyskretnie lub anonimowo. Wybrany na biskupa Miry (Azja Mniejsza) podbił serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. W 325 r. uczestniczył w pierwszym soborze powszechnym w Nicei. Był jedną z najbardziej barwnych postaci w hagiografii. Zmarł między rokiem 345 a 352. Ciało świętego zostało pochowane w Mirze, gdzie przetrwało do 1087 roku, potem zostało przewiezione do Bari. Najstarsze ślady kultu św. Mikołaja napotykamy w VI wieku. Jego postać była tematem wielu legend. W całym chrześcijańskim miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny napisał: „Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci”. W XIII wieku pojawił się zwyczaj rozdawania w szkołach pod patronatem św. Mikołaja stypendiów i zapomóg. Potem przekształcił się on w zwyczaj ofiarowywania prezentów dzieciom.

na podstawie: www.brewiarz.katolik.pl



Fundacja Veritas

Historia fundacji

Księgarnia Veritas

Przejdź do księgarni

Artykuły


Myśl tygodnia

STOJĄC NA ŚRODKU ŚWIĄTYNI

Jak daleko nam, uczestniczącym we Mszy świętej, do wiary Apostołów z Wieczernika. Jak często idziemy w niedzielę do kościoła popychani tradycją, nawykiem. I wtedy pojawia się pytanie: Czy wolno w takim stanie przychodzić na Mszę świętą? Czy warto?

Tak. Bo nawet gdy dopiero za którymś razem wyniesiemy stamtąd jakieś przeświadczenie, myśl, przekonanie, które nas powstrzyma przed złem, wskaże drogę, pomoże pokonać swoją małość - to już warto.

* * *

z: Ks. Mieczysław Maliński, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Veritas 1978, ilustr. A. Głuszyński